:: Głos dla Białorusi MK, informacja własna, 2008-03-21
W nocy z 18 na 19 marca nastała chwila grozy dla niejednego wieszcza. W kilkudziesięciu europejskich miastach pomniki zostały zakneblowane.
- - -
Kto i po co robi coś tak dziwacznego…? Czas, aby Unia Europejska, jej obywatele i polityczni liderzy wreszcie stawili czoła ostatniej dyktaturze na kontynencie – nawołują Młodzi Europejscy Federaliści, którzy zainicjowali akcję Daj Głos Białorusinom. Przez całą noc znanym pomnikom zaklejano usta, a na szyi wywieszano im tabliczki z napisem: Oddaję swój głos Białorusinom. Wszystko po to, aby zwrócić uwagę Europejczyków na rozgrywający się tuż obok dramat Białorusi, gdzie „wolność słowa” to tyle, co dobry żart.
Międzynarodową akcję w Polsce wspiera Inicjatywa Wolna Białoruś. W Warszawie na jedną noc głos stracili Prus i Kopernik z Krakowskiego Przedmieścia, Moniuszko z Placu Teatralnego i marszałek z Placu Piłsudskiego. Adamowi Asnykowi odebrali mowę aktywnie zaangażowani Młodzi Demokraci z Kalisza, którzy kilka tygodni temu wysyłali listy z protestem przeciw aresztowaniu młodego opozycjonisty Franka Viaczorki. W Grodkowie na rynku zaniemówił Józef Elsner. Pomimo przeciwności losu (wiatr!) do boju ruszyli tam gimnazjaliści. Kiedy rok temu obejrzeli w telewizji transmisję koncertu zorganizowanego przez Inicjatywę, postanowili, że „wyrwą ten kraj z reżimu Łukaszenki”. I pomagają jak mogą.
Łukaszenko myśli, że już zawsze będzie rządził Białorusią. Ale Białorusini zasługują na coś lepszego – piszą Młodzi Europejscy Federaliści. A może jemu po prostu trzeba powoli przeliterować słowo „a-b-s-u-r-d”? Najlepiej zrobią to sami Białorusini. Dajmy im głos!.