Wersja polska English version

Strona główna
Aktualności
Represje na Białorusi
Akcje wsparcia
Media o Białorusi
Archiwum aktualności
Nasze akcje
KONCERT
Solidarni z Białorusią
Polityczne prześladowania na Białorusi
Akcja
"Daj głos Białorusinom"
2008
Badania opinii publicznej
Film dokumentalny o
wydarzeniach w Mińsku
Archiwum naszych akcji
Galerie zdjęć
Kreskówki
Reportaże, analizy, opinie
Przewodnik po Białorusi
Informacje prasowe
Do ściągnięcia
Białoruski internet
FORUM
Wesprzyj nas finansowo
O nas
Kontakt


Działaj z nami,
podaj swój mail!


WSPIERA NAS




Інфармацыйны праект



Białoruska Biblioteka Internetowa Kamunikat

Беларуская служба Польскага радыё для замежжа

Radio Svaboda

Wschodnioeuropejskie Centrum Demokratyczne

www.bialorus.pl

Chartyja'97

Viasna

Zgromadzenie Demokratycznych Organziacji Pozarządowych

Naša Niva

Pahonia

BDG on line

BDG on line

Беларускі Моладзевы Рух у Амэрыцы
:: Białoruska milicja zajęła Dom Polski w Iwieńcu
MK, rp.pl, 2010-02-10
Dom w Iwieńcu był jedną z nielicznych polskich placówek wiernych prawowitym władzom ZPB. Władze próbowały przejąć go już od pewnego czasu, wczoraj zdecydowały się na radykalne rozwiązanie „problemu”. Do budynku wkroczyli milicjanci w towarzystwie komorników i w gabinecie dyrektora placówki zainstalowali marionetkowego prezesa tutejszego oddziału Związku Stanisława Buraczewskiego.

- - -

Jak wynika z relacji prezesa niezależnej Rady Naczelnej ZPB Andrzeja Poczobuta, z Domu wypędzono członków organizacji, a wejścia do budynku obstawiono mundurowymi. Komornicy spisali i opieczętowali znajdujący się na terenie placówki sprzęt (dar z Polski) oraz meble. Zmienili wszystkie zamki. – To powtórka grodzieńskich wydarzeń z 2005 roku – ocenia Poczobut. Pięć lat temu po wyborze na prezesa ZPB Andżeliki Borys milicja zajęła główną siedzibę Związku w Grodnie i umieściła w niej byłego, lojalnego wobec Mińska, prezesa Tadeusza Kruczkowskiego.

"5 lat temu milicja białoruska zajęła główną siedzibę ZPB w Grodnie. Dziś historia powtarza się w Iwieńcu".

Poczobut dotarł do Iwieńca autostopem, gdyż kierowca samochodu, którym jechał, został aresztowany pod zarzutem... sfałszowania prawa jazdy. Na trasie zatrzymano również siedmiu innych Polaków jadących z odsieczą do Iwieńca. Do późnego wieczoru przetrzymywano ich na komisariacie w Wołożynie. Milicjanci twierdzili, że są poszukiwani listami gończymi.

Wydarzenia z 2005 r. doprowadziły do wojny dyplomatycznej między Polską a Białorusią. Warszawa odwołała z Mińska ambasadora. Obecnie, w ramach łukaszenkowskiej polityki zbliżenia z Zachodem, stosunki między oboma krajami bardzo się poprawiły. Szef dyplomacji Białorusi Siarhiej Martynau za trzy dni złoży wizytę w Warszawie. Wszystko wskazuje na to, że problem Polaków na Białorusi zdominuje rozmowy i nie będą one przebiegały w specjalnie sympatycznej atmosferze.

– Z ministrem odbędę męską rozmowę – zapowiedział wczoraj szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. – Przestrzeganie praw mniejszości i opozycji to podstawowy warunek zbliżenia Białorusi z UE – dodał i poinformował, że w związku z wydarzeniami w Iwieńcu polski ambasador na Białorusi Henryk Litwin został wezwany do Warszawy na konsultacje.

Ambasador Białorusi w Polsce Wiktar Gajsionak został zaś zaproszony do siedziby MSZ w Warszawie, gdzie wiceminister Andrzej Kremer przekazał mu „bardzo poważne zastrzeżenia” wobec tego, co stało się w Iwieńcu i zaznaczył, że „tego typu działania represyjne są dla Polski nie do zaakceptowania”. – Oczekujemy od władz polskich, od premiera po ministra spraw zagranicznych, twardej reakcji w stosunku do władz białoruskich, bo jeśli tej reakcji nie będzie, to pozostały majątek ZPB też zostanie zajęty przez władze w Mińsku, a działalność organizacji sparaliżowana – zaapelował wczoraj szef Wspólnoty Polskiej Maciej Płażyński.

Atak w Iwieńcu to niejedyne działania reżimu wymierzone w ZPB. Grodzieński Sąd Gospodarczy wydał wczoraj orzeczenie ostatecznie przesądzające o bankructwie kierowanej przez Borys spółki Polonika. Nie będzie ona w stanie zapłacić nałożonej na nią kary o równowartości 15 tys. dolarów (to już kolejna kara, w sumie ok. 40 tys. dol.). Oznacza to koniec nauki polskiego dla ponad 400 uczniów związanej z Poloniką Polskiej Szkoły Społecznej.

Na sali sądowej pojawił się rywal Łukaszenki w ostatnich wyborach Aleksander Milinkiewicz. – To, co się dzieje ze Związkiem Polaków, jest przerażającym pogwałceniem Konstytucji Białorusi i praw polskiej mniejszości – powiedział „Rz”.



« powrót


© 2006 Wolna Białoruś | Designed by Phmn() | Powered by dRum Do góry